Górnik Polkowice to najbliższy rywal Widzewa. Historia spotkań w Polkowicach obejmuje już cztery spotkania.

Pierwszy raz oba zespoły spotkały się w Ekstraklasie w sezonie 2004/05. W spotkaniu w Polkowicach Czerwono-Biało-Czerwoni pokonali gospodarzy 3:2. W 18. minucie zespół z Polkowic wygrywał już 2:0. Na szczęście Widzewiacy obudzili się już dwie minuty później. Piotr Włodarczyk wykorzystał rzut karny i zmniejszył rozmiary porażki. W drugiej połowie ten sam zawodnik wykorzystał drugi rzut karny i doprowadził do remisu. W 74. minucie Piotr Matys w swoim debiucie strzelił bramkę i Widzew wyszedł na prowadzenie. Do końca spotkania wynik się nie zmienił i Łodzianie wyjechali z Polkowic z trzema punktami. Jak się później okazało było to jedyne spotkanie Piotra Matysa w barwach Widzewa.
Sezon zakończył się dla obu zespołów źle. Widzew spadł z ostatniego miejsca, a Górnik przegrał baraż z Cracovią (oba spotkania po 4:0 wygrał zespół z Krakowa) i spadł do II ligi.

Spotkanie w Polkowicach w sezonie 2005/06 zakończyło się bezbramkowym remisem. Łodzianie zakończyli sezon na czwartym miejscu, które gwarantowało udział w barażach. Niestety zespół Odry Wodzisław Śląski grający wówczas w Ekstraklasie okazał lepszy od Czerwono-Biało-Czerwonych i Widzewiacy musieli kolejny sezon spędzić na drugim poziomie. Górnik utrzymał się w II lidze dzięki czemu oba zespoły mogły rywalizować w kolejnym sezonie.

W sezonie 2005/06 Widzew walczył o awans do Ekstraklasy. Łodzianie rozpoczęli mecz w Polkowicach doskonale. W 41. minucie Bartosz Iwan dał prowadzenie naszej drużynie. Widzewiacy nie cieszyli się zbyt długo z prowadzenia, bo jeszcze przed przerwą gospodarze wyrównali. Niestety w drugiej połowie „Górnicy” dołożyli jeszcze jedno trafienie i po raz pierwszy w historii pojedynków z Widzewem zdobyli komplet punktów na własnym stadionie. Widzew awansował do Ekstraklasy, a Górnik utrzymał się w II lidze.

W sezonie 2019/20 Widzew po raz ostatni zawitał do Polkowic. Mecz był rozgrywany w ramach II ligi. Widzew walczył o awans do I ligi, a Polkowice były beniaminkiem.
Szkoleniowcem Górnika Polkowiec był Enkeleid Dobi, który po tym sezonie objął funkcję pierwszego szkoleniowca Widzewa. Już w 6. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Osiem minut później Rafał Wolsztyński wyrównał. Niestety jeszcze przed przerwą gospodarze dołożyli trzy bramki (jedną strzelił Patryk Mucha, który obecnie reprezentuje barwy Widzewa). Swoją drugą bramkę dla Widzewa jeszcze przed przerwą strzelił Wolsztyński i na tablicy widniał wynik 4:2 dla Polkowic. W drugiej połowie Wolsztyńskie w 51. minucie strzelił swoją trzecią bramkę w tym spotkaniu i wydawało się, że Łodzianie „dojdą” rywala. Niestety nie udało się pokonać ponownie bramkarza gospodarzy i Widzew przegrał w Polkowicach po raz drugi.

W najbliższym spotkaniu Widzew nie pojedzie do Polkowic, tylko do Głogowa. Stadion w Polkowicach jest w trakcie remontu i dlatego Górnik musi gościć Czerwono-Biało-Czerwonych w pobliskim Głogowie.

Na cztery spotkania, Widzew wygrał tylko jedno, jedno także zremisował, a w dwóch wracał od Łodzi bez zdobyczy punktowej. Łodzianie strzelili na wyjeździe siedem bramek, a stracili o jedną więcej. Spośród piętnastu goli, siedem padło w ostatnim spotkaniu.