Arbitrem najbliższego spotkania ze Stomilem Olsztyn będzie Wojciech Myć, dla którego będzie to czwarty mecz z udziałem Widzewa.

Pierwszy raz sędzia Myć pojawił się na meczu Widzewa w roku 2019. Nie był to jednak mecz ligowy, a w Pucharze Polski. Drugoligowy wtedy Widzew mierzył się na własnym boisku ze Śląskiem Wrocław, który wtedy grał i nadal gra w Ekstraklasie. Dla Widzewa dwie bramki zdobył Marcin Robak.Wojciech Pawłowski nie wyciągał w tym spotkaniu piłki ze swojej bramki ani razu i Łodzianie niespodziewanie pokonali Śląsk 2:0. W tym meczu w 90. minucie gracz Śląska Mariusz Pawelec otrzymał drugą żółtą kartkę i opuścił boisko wcześniej aniżeli pozostali zawodnicy.

W obecnym sezonie Wojciech Myć sędziował mecz w czwartej kolejce pomiędzy Arką a Widzewem w Gdyni. Niestety, mimo że Łodzianie wyszli na prowadzenie w dziesiątej minucie (strzelcem bramki dla Widzew był Marek Hanousek), Arka strzeliła trzy bramki i wygrała 3:1.

Po raz trzeci sędzia Myć był arbitrem w spotkaniu pomiędzy Widzewem a GKS Jastrzębie. W 1/16 Pucharu Polski Widzew wygrał na własnym boisku 4:1, a strzelcami bramek dla Widzewa byli Kacper Karasek, Mattia Montini, Dominik Kun oraz Marek Hanousek z karnego.

Widzew wygrał dwa spotkania pucharowe, które prowadził Wojciech Myć. Jedno ligowe, niestety przegrał.

Arbiter nie należy do „najostrzejszych”, ale ma w swojej karierze dość kolorowe spotkania. W tym sezonie w meczu pomiędzy Arką a Koroną pokazał osiem żółtych kartek i podyktował jeden rzut karny.