Pobierz Almanach Widzewa Łódź 2025/26
Do pobrania za darmo
Almanach Widzewa Łódź 2025/26

Pobierz darmowy PDF z podsumowaniem sezonu, wynikami, składami, statystykami i historycznymi zestawieniami Widzewa Łódź.

Fot. Anka WB
Fot. Anka WB

Widzew znów otwiera nowy rozdział. Aleksandar Vuković nie jest już trenerem łódzkiego zespołu, a jego następcą został Mateusz Stolarski.

Nowy szkoleniowiec rozpocznie pracę od jednego z najtrudniejszych możliwych spotkań — wyjazdowego starcia z Legią Warszawa. Stadion przy Łazienkowskiej od wielu lat nie jest dla Widzewa szczęśliwym miejscem. Można jednak znaleźć powody do optymizmu. Po pierwsze, Widzew nie przegrał jeszcze w tym sezonie na wyjeździe. Po drugie, od powrotu do Ekstraklasy nowi trenerzy Łodzian radzą sobie w debiutach naprawdę dobrze. Żaden z pięciu takich meczów nie zakończył się porażką Czerwono-Biało-Czerwonych.

Od Niedźwiedzia zaczęła się nowa ekstraklasowa historia

Widzew wrócił do Ekstraklasy w sezonie 2022/23. Szkoleniowcem naszej drużyny był wówczas Janusz Niedźwiedź. Jego nie można oczywiście traktować jako trenera debiutującego w Widzewie po awansie, ponieważ to właśnie on wprowadził Łodzian do najwyższej klasy rozgrywkowej. Pierwszy mecz Widzewa po powrocie do elity odbył się 17 lipca 2022 roku w Szczecinie i zakończył porażką z Pogonią 1:2.

Później zaczęły się zmiany. Od odejścia Niedźwiedzia Widzew prowadziło pięciu nowych szkoleniowców.

Trener Data debiutu Spotkanie Miejsce Wynik Widzewa
Daniel Myśliwiec 17.09.2023 Widzew Łódź – Cracovia dom 2:0
Patryk Czubak 28.02.2025 Radomiak Radom – Widzew Łódź wyjazd 1:1
Zeljko Sopić 28.03.2025 Piast Gliwice – Widzew Łódź wyjazd 2:0
Igor Jovićević 17.10.2025 Widzew Łódź – Radomiak Radom dom 3:2
Aleksandar Vuković 07.03.2026 Widzew Łódź – Lech Poznań dom 2:1

Nowy trener — Widzew nie przegrywa

Pięć debiutów, cztery zwycięstwa i jeden remis. Bilans bramek 10:4. Trzech szkoleniowców rozpoczynało pracę w Sercu Łodzi i wszyscy wygrali. Dwóch debiutowało na wyjeździe — Sopić pokonał Piasta 2:0, a Czubak zremisował z Radomiakiem 1:1.

Oczywiście pięć spotkań to za mało, aby na tej podstawie tworzyć jakąkolwiek regułę. Trudno jednak przed niedzielnym meczem nie spojrzeć na te liczby z nadzieją. Zmiana trenera w ostatnich latach rzeczywiście dawała Widzewowi natychmiastowy impuls, a widzewskie środowisko potrzebuje dziś choćby najmniejszych powodów do optymizmu.

Szczególnie wymowny jest przykład Vukovicia. Były już szkoleniowiec Widzewa zaczynał od meczu z ówczesnym mistrzem Polski, Lechem Poznań. Widzew wygrał wówczas w Sercu Łodzi 2:1. Jovićević rozpoczął od zwycięstwa 3:2 z Radomiakiem, a Myśliwiec od wygranej 2:0 z Cracovią.

Czubak był dwa razy, ale debiutował tylko raz

Osobnego wyjaśnienia wymaga Patryk Czubak. Po raz pierwszy przejął zespół w lutym 2025 roku i właśnie wyjazdowy remis 1:1 z Radomiakiem należy traktować jako jego trenerski debiut w Ekstraklasie na ławce Widzewa. Kilka miesięcy później ponownie został pierwszym trenerem naszej drużyny po odejściu Sopicia. Drugą kadencję rozpoczął od wyjazdowego meczu z Lechem Poznań, przegranego 1:2, ale tego spotkania nie można już traktować jako debiutu nowego szkoleniowca.

Łazienkowska czeka na przełamanie

W niedzielę poprzeczka zostanie zawieszona bardzo wysoko. Widzew nie wygrał ligowego spotkania z Legią w Warszawie od pamiętnego 18 czerwca 1997 roku. Wtedy Łodzianie w niewiarygodnych okolicznościach odwrócili wynik z 0:2 na 3:2 i praktycznie zapewnili sobie mistrzostwo Polski. Wielu obecnych kibiców Czerwono-Biało-Czerwonych tamtego spotkania pamiętać nie może — albo nie było ich jeszcze na świecie, albo byli wówczas zbyt mali.

Od tamtego wieczoru Widzew rozegrał przy Łazienkowskiej 16 ligowych spotkań. Nie wygrał żadnego — dwa zremisował i czternaście przegrał. Po powrocie do Ekstraklasy również nie udało się jeszcze odczarować stadionu przy Łazienkowskiej. Było 2:2, 1:3, 1:2, a w poprzednim sezonie 0:1.

Każda seria kiedyś się jednak kończy. A jeśli szukać momentu, w którym można uwierzyć w przełamanie, to dlaczego nie właśnie teraz? Nowy trener, świeże rozdanie i zawodnicy, którzy będą chcieli pokazać się szkoleniowcowi od najlepszej strony.

Debiut z Legią już był

Co ciekawe, w historii Widzewa był już szkoleniowiec, który swoją pracę rozpoczynał właśnie od wyjazdowego spotkania z Legią. 14 września 2007 roku na ławce Czerwono-Biało-Czerwonych po raz pierwszy usiadł Marek Zub. Widzew przegrał niestety w Warszawie 1:3.

Niemal dokładnie 19 lat później historia może zatoczyć koło. Niedzielny mecz zostanie rozegrany 13 września. Miejsce to samo, rywal ten sam i ponownie debiut nowego trenera Widzewa.

Tym razem wszyscy przy Piłsudskiego liczą jednak na zupełnie inne zakończenie. Na korzystniejszy wynik i na to, że nowy trener już na początku swojej pracy zapisze piękną kartę w historii naszego klubu.

Może właśnie teraz?

Nowy szkoleniowiec nie zdąży w ciągu kilkudziesięciu godzin przebudować zespołu. Nie wymyśli od nowa sposobu gry ani nie przeprowadzi piłkarskiej rewolucji. Może jednak zrobić coś, co po zmianach trenerów w Widzewie było już widać kilka razy — uwolnić energię, odbudować wiarę i sprawić, że zawodnicy wyjdą na boisko z przekonaniem, że mogą wygrać.

Statystyki debiutów są po stronie Widzewa. Historia Łazienkowskiej zdecydowanie przemawia przeciwko naszej drużynie. Ale przecież właśnie po to wychodzi się na boisko, żeby czasem napisać historię na nowo.

Widzew czeka na zwycięstwo w Warszawie od 29 lat. Nowy trener będzie miał więc szansę rozpocząć swoją pracę w sposób, którego w Łodzi nie zapomniano by przez bardzo długi czas. Już w pierwszym meczu może dokonać czegoś, na co Widzew czeka od niemal trzech dekad.