Przed nami XXVI kolejka o Mistrzostwo II ligi w sezonie 2018/19. Kolejka rozpoczęła się już w środę 27 marca w Rzeszowie, gdzie rewelacja rundy wiosennej Pogoń Siedlce pokonała miejscową Resovią 3:1.
W piątek o 19:00 do Pruszkowa przyjedzie czternastokrotny Mistrz Polski Ruch Chorzów. Faworytem tego spotkania są gospodarze, którzy w tym roku prezentują się zdecydowanie lepiej od „Niebieskich”. Grają oni „w kratkę” na swoim boisku, bo potrafili przegrać z Pogonią Siedlce, a dwie kolejki później ograli Radomiaka. W spotkaniu z zespołem z Radomia Znicz przegrywał do 49 minuty 0:2, ale potrafił się podnieść i wygrał spotkanie 3:2. Chorzowianie w tym roku zremisowali zaledwie dwa spotkania i do zdobyczy punktowej z zeszłego roku dopisali zaledwie dwa punkty.
W sobotę zostaną rozegrane cztery spotkania. O godzinie 15:00 w Rybniku ROW zmierzy się z Siarką Tarnobrzeg. W tym meczu ciężko wskazać głównego faworyta, ponieważ oba zespoły rozpoczęły rok 2019 w podobny sposób. Gospodarze u siebie przegrali z Elaną 0:1 i w takim samym stosunku wygrali z Błękitnymi. Siarka w pierwszym tegorocznym spotkaniu zanotowała wstydliwą porażkę 0:6 w Katowicach z Rozwojem, a dwie kolejki później przegrali na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola 0:1, co powoduje, że bilans punktowy na wyjazdach w marcu jest zerowy.
O tej samej porze w Stalowej Woli naprzeciw siebie staną jedenastki Stali i Skry Częstochowa. Gospodarze w tym roku są bezkompromisowi. U siebie wygrywają wszystko, a na wyjeździe przegrywają. Skra tylko raz zagrała wiosną na wyjeździe. Rywalem zespołu z Częstochowy był Rozwój, a mecz zakończył się remisowo.
Kolejne sobotnie spotkanie zostanie rozegrane o tej samej porze, co poprzednie dwa. Do Katowic jedzie GKS Bełchatów. Gospodarze po wspaniałym początku i zwycięstwie z Siarką chyba popadli w samozachwyt. Podopieczni Marka Koniarka/ w pozostałych dwóch spotkaniach zdobyli tylko dwa punkty. Goście zgłaszają aspiracje do walki o awans, aczkolwiek także złapali lekką zadyszkę. Po pierwszych dwóch zwycięskich spotkaniach zanotowali porażkę w Grudziądzu oraz remis u siebie z Olimpią Elbląg, co trochę skomplikowało ich sytuację.
Ostatnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:00 w Elblągu. Na murawie zmierzą się dwie Olimpie, ta z Elbląga gościć będzie tą z Grudziądza. Zdecydowanym faworytem są goście, którzy nie pozostawiają wątpliwości, kto jest najlepszy w tym roku na boisku. Cztery spotkania, cztery zwycięstwa, dwanaście punktów, trzynaście bramek strzelonych i tylko dwie stracone robią wrażenie na każdym w II lidze. Zespół z Elbląga rozpoczął od dość sensacyjnego zwycięstwa na własnym obiekcie z Radomiakiem, ale później było już gorzej i Olimpia zdobyła tylko dwa punkty.
Kolejka zostanie dokończona w niedzielę. W pierwszym spotkaniu o godzinie 13:05 w Łęcznej obecna drużyna Franciszka Smudy podejmie jego poprzednią, czyli nasz Widzew. O tym spotkaniu szerzej w zapowiedzi.
Do Wejherowa na mecz z Gryfem uda się lider, Radomiak. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 14:00. Gryf to najsłabszy zespół tej wiosny. Zremisował zaledwie raz w domowym spotkaniu z Pogonią. Pozostałem trzy spotkania to porażki, z czego jedna u siebie z Widzewem. Goście „przeskakują” się w tabeli z Czerwono-Biało-Czerwonymi, i to oni raz liderują, by za chwilę spaść na drugie miejsce. Radomiak jest zespołem, który w tym sezonie wykonywał najwięcej rzutów karnych. W tegorocznych spotkaniach zespół Dariusza Banasika wygrywa tylko u siebie, gdzie odniósł dwa zwycięstwa. Na wyjazdach drużyna z Radomia grała z Elblągiem i Pruszkowem i oba spotkania nieznacznie przegrała.
Ostatnim akordem nadchodzącej kolejki będzie spotkanie w Toruniu, gdzie Elana gościć będzie Błękitnych Stargard. Elana w tym roku tylko raz zagrała przed własną publicznością i sprawiła swoim fanom niemiłą niespodziankę, przegrywając z Resovią 0:1. Błękitni prezentują się nieznacznie gorzej. Jedno spotkanie wygrali, tyle samo zremisowali i dwa przegrali. Wydaje się jednak, że to Elana jest faworytem, ale piłka nożna to dyscyplina, gdzie każdy może wygrać z każdym.