W dniu jutrzejszym w Gdańsku o godzinie 20:30 rozpocznie się spotkanie pomiędzy Lechią a Widzewem.

Szkoleniowcem naszego najbliższego rywala jest Marcin Kaczmarek/, który w sezonie 2019/20 wywalczył z Czerwono-biało-czerwonymi awans z II do I ligi. Po sezonie aktualnego szkoleniowca Lechii zastąpił Albańczyk Enkeleid Dobi.

Marcin Kaczmarek na ławce trenerskiej Budowlanych zasiada od 19 września 2022 roku. W tym czasie jego podopieczni rozegrali dziesięć spotkań ligowych w których pięciokrotnie wygrali, cztery razy przegrali i tylko w jednym spotkaniu podzielili się z rywalem punktami. Pozwoliło to wydobyć się drużynie z Trójmiasta ze strefy spadkowej. W obecnej chwili Lechia ma cztery punkty przewagi nad pierwszym zespołem, który jest zagrożony spadkiem.

W przerwie zimowej Lechię wzmocnił pozyskany z Pogoni Szczecin Jakub Bartkowski, który w latach 2011 -2013 występował w barwach Widzewa. W tym okresie rozegrał w koszulce łódzkiej jedenastki pięćdziesiąt dziewięć spotkań.

Brazylijczyk Conrado oraz Rafał Pietrzak to zawodnicy, którzy w tym sezonie zagrali we wszystkich ligowych spotkaniach Lechii Gdańsk.

Dwóch zawodników Lechii zdobyło po sześć bramek – Łukasz Zwoliński oraz Flavio Paixao. Obaj zawodnicy w jesiennym spotkaniu w „Sercu Łodzi” strzelili po jednej bramce. Trzecią strzelił Maciej Gajos, ale ten piłkarz w najbliższym spotkaniu nie będzie miał okazji zagrozić bramce Widzewa, ponieważ w spotkaniu z Górnikiem Zabrze obejrzał czwarty żółty kartonik w tym sezonie, przez co będzie musiał odpocząć jedno spotkanie od rozgrywek ligowych.

Lechia obok wspomnianego Górnika Zabrze posiada obecnie najsłabszą defensywę w Ekstraklasie. Obie drużyny straciły w tym sezonie po trzydzieści jeden bramek. Ciekawostką jest to, że aż cztery bramki są udziałem graczy Zielonych. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się bramkarz Dusan Kuciak, a po jednym samobóju dołożyli Maciej Nalepa oraz David Stec.

Lechia nie jest zbyt gościnna dla Widzewa. Łodzianie siedmiokrotnie przegrywali w Gdańsku oraz sześciokrotnie remisowali. Tylko w dwóch spotkaniach Widzewiacy wracali z Gdańska z kompletem punktów. Pierwszy raz miało to miejsce w sezonie 1986/87, kiedy to Widzew wygrał z Lechią 1:0/, a strzelcem bramki był Jerzy Leszczyk.W sezonie 1995/96 w Ekstraklasie występowała drużyna Lechii/Olimpii Gdańsk, która powstała na skutek połączenia Olimpii Poznań i Lechii Gdańsk. W tym sezonie „walecFranciszka Smudy zdobywał Mistrzostwo Polski, nie ponosząc w lidze ani jednej porażki. Ten walec zawitał do Gdańska, gdzie nie pozostawił złudzeń, kto w tamtym okresie był lepszy. Łodzianie wygrali 7:1/ a na listę strzelców wpisywali się: dwukrotnie Paweł Miąszkiewicz, a po jednym trafieniu dołożyli Zbigniew Wyciszkiewicz, Ryszard Czerwiec, Rafał Siadaczka, Marek Koniarek oraz Marek Citko.

Kibice Widzewa liczą, że Łodzianie odniosą trzecie zwycięstwo w Gdańsku i zrewanżują się za domową porażkę z początku sezony.