Derby Łodzi – większość kibiców powie, że to mecz pomiędzy Widzewem a ŁKSem. Niewielu wspomni mecze Widzewa z innymi łódzkimi zespołami takimi jak Start, Orzeł czy Kolejarz.

A kto poprawnie odpowie na pytanie o derbach Widzewa? W Łodzi na Widzewie w roku 1928 powstał Klub Sportowy WiMa, który działał przy zakładach Widzewskiej Manufaktury i stąd wzięła się nazwa WIMA. Lokalny rywal RTSu już w 1932 awansował do łódzkiej A Klasy, gdzie rywalizował z Czerwono-Biało-Czerwonymi. Drużyna dzięki wsparciu Widzewskiej Manufaktury rozwijała się bardzo dynamicznie. Wielu wyróżniających zawodników z Łodzi kuszonych perspektywą pracy i dobrymi zarobkami w zakładzie Widzewskiej Manufakturze wzmacniało zespół WIMY.

W sezonie 1937/38 łódzki Widzew spadał a WIMA wywalczyła wówczas wicemistrzostwo łódzkiej A Klasy. Był to ostatni sezon, kiedy to drużyny z Widzewa rywalizowały ze sobą. W niedokończonym sezonie 1938/39 Widzew rywalizował w B Klasie, a WIMA w A Klasie.

Dodatkowym smaczkiem pojedynków pomiędzy Widzewem a WiMą był fakt, że właściciel Widzewskiej Manufaktury Maksymilian Kon chciał przejąć Widzew, wcielić wszystkich zawodników do swojego zespołu. 23 marca 1929 roku odbyło się walne zebranie członków RTS Widzew Łódź, które odrzuciło taką możliwość. Jednak nie przerwało to procesu, przejmowania wyróżniających się zawodników Widzewa przez WiMę.

Po wojnie w roku 1949 WIMA została zlikwidowana. Widzew po WIMIE odziedziczył stadion oraz zawodników.

Poniżej historia pojedynków pomiędzy Widzewem a WIMĄ.

1932-05-22 – Widzew : WiMa 5:1
Pierwsze derby Widzewa zostały rozegrane na stadionie Widzewa. W rozgrywkach A Klasy WiMa miała wówczas na swoim koncie osiem punktów (za zwycięstwo przyznawano wtedy dwa punkty) a Widzew tylko cztery. Mecz rozpoczął się o godzinie 11:00 i zakończył się wysokim zwycięstwem RTSu – 5:1. Trzy bramki dla Widzewa zdobył Edmund Bałczewski, a po jednej dołożyli Schoen i Antoni Głogowski. Widzewiacy dwukrotnie wykorzystali jedenastki podyktowane przez arbitra tego spotkania Langego.

1932-08-14 – WiMa : Widzew 4:7
Rewanż na stadionie WiMy zakończył się wysokim zwycięstwem Widzewa. WiMa prowadziła 2:1, sędzia Piotrowski usunął z boiska defensora Widzewa, Jana Augustyniaka, a mimo wszystko to Widzew wygrał wysoko. Widzewiacy zakończyli sezon na drugim miejscu, a WiMa na czwartym.

1933-05-28 – Widzew : WiMa 1:1
Mecz na stadionie Widzewa rozpoczął się o godzinie 11:00. Goście przeważali w początkowej fazie spotkania i po bramce w 32. minucie wyszli na prowadzenie. Osiem minut później do remisu doprowadził Jerzy Jaskóła. W drugiej połowie Widzew prezentował się zdecydowanie lepiej, ale niestety nie udało się zdobyć już żadnego gola i spotkanie zakończyło się wynikiem remisowym.
Przed meczem pierwszych drużyn zostało rozegrane spotkanie rezerw, które 7:0 wygrały rezerwy Czerwono-Biało-Czerwonych.

1933-07-09 – WiMa : Widzew 1:4
Spotkanie rewanżowe zostało rozegrane na boisku Widzewskiej Manufaktury. Gospodarze prowadzili po siedemnastu minutach 1:0. Później zaczęła się koncertowa gra naszej drużyny. W pierwszej połowie bramki dla Widzewa zdobywają Rosiński i Jan Uptas. Ta sama dwójka w drugiej połowie dokłada po jednym trafieniu i Widzewiacy wygrywają 4:1.
Mecz rezerw zakończył się bezbramkowym remisem.

1934-04-08 – Widzew : WiMa 3:0
Spotkanie na stadionie Widzewa rozpoczęło się o godzinie 11:00. Mecz obserwowało około siedmiuset widzów. Widzewiacy przeważali już od początku spotkania. Czerwono-Biało-Czerwoni w pierwszej połowie po bramkach Kazimierza Bończyka i Jana Uptasa prowadzili 2:0. W drugiej połowie po samobójczym trafieniu zawodnika WiMy został ustalony wynik spotkania na 3:0.

1934-07-08 - WiMa : Widzew 0:2
W rewanżowym spotkaniu sezonu 1934 Widzewiacy po raz kolejny okazali się lepsi. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym. W drugiej na listę strzelów jako pierwszy wpisuje się Kazimierz Bończyk, a później wynik na 2:0 ustala Wojkowski.

1934-09-23 – Widzew : WiMa 0:2
Po zmianie systemu ligowego z wiosna - lato na jesień - wiosna derbowe spotkanie pomiędzy Widzewem a WiMą zostało rozegrane po raz trzeci w roku 1934. Obie drużyny spotkały się już w pierwszej kolejce, a Widzewiacy niestety po raz pierwszy poznali smak porażki z lokalnym rywalem. Mecz na stadionie Widzewa zakończył się dwubramkowym zwycięstwem gości. W pierwszej połowie goście prezentują się lepiej i w dwudziestej pierwszej minucie wychodzą na prowadzenie. W drugiej Widzewiacy grają lepiej i to oni mają lekką przewagę, ale to niestety WiMa niespodziewanie zdobywa bramkę w osiemdziesiątej minucie. Goście mogli wygrać wyżej, arbiter spotkania Wardęszkiewicz wskazał na jedenasty metr, jednak zawodnik gości nie podwyższył wyniku spotkania.
Przed meczem pierwszych drużyn na boisku rywalizowały drugie zespoły Widzewa i WiMy. Lepsi okazali się Widzewiacy, którzy wysoko (6:1) pokonali rywala.

1935-06-09 – WiMa : Widzew 4:2
Trzynasta kolejka sezonu 1934/35 nie była szczęśliwa dla Widzewa. Czerwono-Biało-Czerwoni po raz drugi zeszli z boiska pokonani przez rywala z robotniczej dzielnicy Łodzi. Dwie bramki dla Widzewa strzelił Roman Mielczarek, ale było to za mało na pokonanie rywala.

1936-05-03 – Widzew : WiMa 0:0
W sezonie 1935/36 w spotkaniu pomiędzy Widzewem a WiMą po raz pierwszy kibice nie zobaczyli żadnej bramki. Widzewiacy w pierwszej połowie mieli kilka dogodnych sytuacji do pokonania bramkarza rywali. Niestety piłka nie znalazła drogi do bramki i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo. W drugiej odsłonie spotkania mecz się wyrównał i ostatecznie zakończył się bezbramkowym wynikiem.

1936-06-07 – WiMa : Widzew 3:1
W dwunastej kolejce Widzew pojechał na spotkanie rewanżowe na boisko WiMy. Widzewiacy prowadzili po pierwszych czterdziestu pięciu minutach 1:0, po bramce Romana Mielczarka. Drugie czterdzieści pięć minut Czerwono-Biało-Czerwoni zagrali bardzo słabo. Wyrównanie padło z rzutu karnego, a następnie gospodarze dołożyli kolejne dwa trafienia i mecz zakończył się porażką RTSu 1:3.

1936-11-08 – WiMa : Widzew 2:0
Faworytem tego spotkania byli Czerwono-Biało-Czerwoni. Gospodarze po pięciu rozegranych spotkaniach mieli tylko jeden punkt i zajmowali ostatnie miejsce w tabeli. Zawodnicy RTSu chcieli przerwać fatalną passę czterech spotkań bez zwycięstwa. Niestety po trzech porażkach i jednym remisie przyszła kolejna, czwarta przegrana. W pierwszej połowie Widzewiacy mieli lekką przewagę, ale to gracz WiMy umieścił piłkę w siatce. W drugiej połowie gospodarze dołożyli jeszcze jedno trafienie i niespodzianka stała się faktem. Widzewiacy mieli swoje okazje do zdobycia bramki, ale niestety żadna z prób nie przyniosła pozytywnego efektu w postacie gola.

1937-06-13 – Widzew : WiMa 5:0
Po prawie trzech latach Widzew odniósł kolejne zwycięstwo nad lokalnym rywalem. Widzewiacy po bramkach Kazimierza Bończyka, Romana Mielczarka, Tadeusza Lange, Jana Uptasa i Jana Augustyniaka wygrali 5:0. Widzewiakom w tak okazałym zwycięstwie pomogli goście. Początkowo grali w dziesiątkę po kontuzji zawodnika WiMy w trzydziestej minucie, a na dwadzieścia minut przed końcem spotkania plac gry opuścił z powodu kontuzji kolejny zawodnik drużyny gości.

1937-10-17 – WiMa : Widzew 5:1
W szóstej kolejce sezony 1937/38 Widzewiacy udali się na stadion sąsiada „zza miedzy” i niestety ponieśli dotkliwą porażkę. Widzew po tym spotkaniu znalazł się na ostatnim miejscy w tabeli łódzkiej A Klasy, a WiMa umocniła się na pozycji lidera.

1938-04-24 – Widzew : WiMa 0:2
Rewanżowe spotkanie pomiędzy Widzewem a WiMą sezonu 1937/38 jest ostatnim meczem derbowym pomiędzy tymi zespołami. Po raz kolejny lepsza okazała się WiMa. Widzewiacy w pierwszej połowie mogli strzelić trzy bramki, ale niestety piłki nie udało się umieścić w bramce rywali ani razu. Zdecydowanie skuteczniejsi byli goście, który dwukrotnie pokonali bramkarza Widzewa. W drugiej połowie wynik się nie zmienił i ostatnie w historii spotkanie ligowe pomiędzy tymi zespołami zakończyło się zwycięstwem gości. Widzewiacy w sezonie 1937/38 pożegnali się z łódzką A Klasą.

Derbowa historia pojedynków pomiędzy Widzewem a WiMą liczy czternaście spotkań. W sześciu górą byli Widzewiacy, dwa zakończyły się remisem, a w sześciu górą była WiMa. Widzewiacy strzelili rywalowi trzydzieści jeden bramek, a stracili ich dwadzieścia pięć.
Widzew wygrał trzykrotnie na własnym stadionie i tyle samo razy na boisku rywala. Cztery porażki Czerwono-Biało-Czerwoni ponieśli na wyjazdach, a dwa w spotkaniach domowych. Oba spotkania remisowe miały miejsce na stadionie Widzewa.

Zdjęcia pochodzą z audiovis.nac.gov.pl